Dla polskiej nauki – Kazimierz Twardowski


Początek - Wiedeń - Pod wpływem Mistrza - Koncepcje - Dla polskiej nauki - „Nie wszystek umrę” 

Na przełomie roku 1894 i 1895 zwalnia się katedra filozofii w polskojęzycznym Uniwersytecie Lwowskim. Twardowski mając 29 lat zostaje wykładowcą na tej uczelni i przejmują katedrę. Przez cały czas starał się działać czynnie na rzecz szerzenia filozofii. Między 1901 a 1903 rokiem zorganizował cykl Powszechnych Wykładów Uniwersyteckich we Lwowie. W kolejnych latach najpierw został wybrany na prodziekana i dziekana, zaś w roku wybuchu I wojny światowej został rektorem uczelni. W mieście Lwa będzie wykładał przez następne 35 lat, tworząc jedyny pod zaborami polski ośrodek myśli filozoficznej. Jego praca miała niebagatelną rolę w tworzeniu polskiego życia akademickiego po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku – w 1923 roku to właśnie on zorganizował I Polski Zjazd Filozoficzny.

Ideą życia Twardowskiego było przede wszystkim wykształcenie jak największej liczby filozofów, którzy mogliby stać się później nauczycielami dla kolejnych pokoleń. Dlatego nie narzucał swoim uczniom kierunku, a jedynie metodę w jaki mają tworzyć swoje dzieła. Z oczywistych powodów część swoich uczniów lubił bardziej.
Kazimierz Ajdukiewicz, który w roku 1920 poślubił jedną z jego córek Marię, miał powiedzieć, że Twardowski był po prostu kręgosłupem. Wśród jego uczniów, którzy później zostali zaliczeni w poczet profesorów, należy wymienić takie sławy jak Izydorę Dąmską, Danielę Gromską, Jana Łukasiewicza, Władysława Twardowskiego, Tadeusza Czyżewskiego czy Władysława Witwickiego. Wszyscy oni mieli niebagatelny wkład w tworzenie polskiej myśli humanistycznej.


Słynne były również jego seminaria filozoficzne, na których w węższym gronie omawiano teksty klasyków filozofii. Kanta czytano po niemiecku, Arystotelesa w grece, Kartezjusza po francusku zaś Locka po angielsku. Uczestnicy seminarium mieli do dyspozycji czytelnię czynną od godziny 7 rano do godziny 10, gdzie każdy z nich miała własne biurko i mógł korzystać z księgozbioru profesora Twardowskiego.
Bardzo łatwo zjednywał sobie ludzi, pomimo różnicy poglądów potrafił porozumieć się nawet z osobami o zupełnie sprzecznych zdaniach. Do tego, jak wspominają wszyscy jego uczniowie, był niezwykle ciepło nastawiony do ludzi i każdemu chętnie udzielał pomocy, bez względu na to jakiego był on wyznania czy jaką wyznawał ideologię polityczną. Pod jego opieką uczyli się zarówno Polacy jak i Żydzi, komuniści i narodowcy, ateiści czy wierzący. Ba, ze swojej profesorskiej pensji fundował stypendia dla potrzebujących uczniów. Początkowo Twardowski był gorliwie wierzący, w toku swoich studiów jego nastawienie do wiary uległo zmianie, nie został jednak nigdy ateistą, bardzo sceptycznie odnosił się natomiast do nauki Kościoła katolickiego. Na przykład jeszcze w czasach kiedy uczył się Theresianum zanotował w dzienniku:

(18 października 1882.) Msza to podług mego zdania nie to, co powinno być. Czy to nie gorsze od ludożerców postępowanie, jeżeli jemy naprawdę kawałek opłatka na znak, że łączymy się z naszym Bogiem? Cóż ma przedstawiać ten opłatek? Jezusa Chrystusa. To mnie przywodzi na myśl, że jest tylko jeden Bóg, a nie trzej Bogowie. Bo albo jest różnica między Ojcem, Synem i Duchem Świętym, [a] wtedy jeden z nich jest Bogiem prawdziwym; albo nie ma różnicy, a wtedy jest tylko jeden Bóg, a te imiona „Ojciec”, „Syn”, „Duch” – są wynalazkiem ludzkim.

Pomimo tych słów przez cały czas wierzył w Boga „Opatrznościowego”, do którego modlił się i którego prosił o pomoc. I chociaż podważał dogmatykę Kościoła katolickiego uważał jego etykę za cenną i starał się nawet ją propagować. Nie najlepiej układały się natomiast relacje Twardowskiego z klerem, z którym dosyć często wchodził w spory o prawdy wiary. Niemniej dzięki swojemu charakterowi pomimo różnic przekonań z wieloma księżmi potrafił utrzymywać przyjazne stosunki.
Kazimierz Twardowski stworzył olbrzymią Szkołę Lwowsko-Warszawską. Historia jego życia jest zarazem historią jej działalności. Kiedy on organizował działalność na terenie Lwowa, jego uczeń Jan Łukasiewicz przenosił ją do Warszawy. Niemalże od samego początku istnienia „Przeglądu Filozoficznego” zaangażował się w jego działalność. Gdzie tylko mógł starał się organizować polskie życie intelektualne.

Czytaj więcej: https://histmag.org/Kazimierz-Twardowski-nauczyciel-nauczycieli-9103